Drodzy młodzi przyjaciele! Przed laty ukazał się na łamach Tygodnika
Powszechnego ciekawy artykuł pt. „Ludzie barokowego kościoła”. Autor
słusznie zauważa, że dla ludzi XX wieku Bóg jest Bogiem dawnych czasów.
Witają Go, wchodząc do kościoła, i żegnają Go, wychodząc z niego.
Dobrze się nawet czują z Bogiem przeszłości, najlepiej w zabytkowym
kościele, z Bogiem „antykwariatu”, a niedobrze z Bogiem żywym.
Zaaferowani życiem, jego sprawami i problemami, szukają zapomnienia o
wszystkim. W kościele też szukają ucieczki od realiów życia codziennego i
poniekąd ją znajdują. Dlaczego tak jest?
Pełna treść materiałów dostępna dla zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub utwórz konto, aby uzyskać pełny dostęp do homilli, nabożeństw, modlitw i innych materiałów liturgicznych.
Skorzystaj teraz z bezpłatnego okresu próbnego.