Banner

Trzy cechy Jana dla nas, ks. Dawid Leśniak


Istotnie ręka Pańska z nim była... Co za piękny komplement w ustach Ewangelisty. Ręka Pańska oznacza Bożą pomoc, jakże więc wielkim przywilejem owego wsparcia z wysoka cieszył się Jan Chrzciciel! Pan Bóg, dając człowiekowi zadanie, uposaża go w odpowiednią łaskę do wykonania zamierzonego dzieła. Tej łaski najwidoczniej nie poskąpił Janowi, poprzedzającemu Mesjasza...

Co tak szczególnego jest w owym ostatnim proroku Starego Testamentu, że świętujemy zarówno jego narodzenie w ziemskim wymiarze, jak i narodziny dla nieba przez męczeńską śmierć? Jak to już zwykło być, w Bożych annałach zapisane są niezbadane wyroki – i spośród wielu proroków akurat Janowi przypadło przygotowanie serc Izraelitów na bezpośrednie spotkanie z Mesjaszem! Oto jego szczególna rola, której sam był doskonale świadom, o czym przypominają Dzieje Apostolskie: "Po mnie przyjdzie Ten, któremu nie jestem godny rozwiązać sandałów na nogach".

Najważniejszym więc wyróżnieniem Jana jest rola, jaką obdarzył go Bóg – stąd jego szczególne miejsce na kartach historii zbawienia. Kościół to miejsce dostrzega i bierze Jana za przykład, bo sam głosi Dobrą Nowinę, jaką otrzymał w depozycie od Jezusa Chrystusa. I w tym głoszeniu właśnie Jan nie przestaje dawać nam wskazówek aktualnych i na czasy współczesne – o czym mówi nam jego życie pełne odwagi, wyrzeczenia i zasłuchania się w Boga. Rozważmy te cechy.

Po pierwsze odwaga, z jaką przyszło Janowi wzywać do nawrócenia wobec wszechobecnego zepsucia ludzi w czasach, w których żył. Czyż i dzisiaj nie potrzeba wśród chrześcijan ludzi, którzy odważnie będą nazywać po imieniu grzechy i wynaturzenia, tak jak mówi o nich Biblia? Czasy dzisiejsze wcale aż tak istotnie w mentalności ludzkiej nie różnią się od tych Janowych... Odwaga jest jedną z najcenniejszych postaw płynących z wiary, gdyż pozwala na wierność osobie Boga.

Drobnym, ale bardzo istotnym elementem wcielania tej odwagi wiary w życie jest aspekt wyrzeczenia, dzisiaj mocno przytłumiony przez lansowaną postawę konsumpcjonizmu. Co ciekawe, z powodu zdrowia, z pobudek estetycznych stać nas na wyrzeczenia – jednak z powodu wiary już coraz mniej skłonni jesteśmy do wyrzeczeń... A Jan nie był dziwakiem w tym względzie, ale osobą, która poprzestaje na tym, co konieczne do przeżycia. Gdyby dzisiaj każdy mieszkaniec krajów bogatych poprzestał na tym, co konieczne do przeżycia, to nie zabrakłoby środków do życia ludziom biednym na całym globie... Żeby żyć, człowiek potrzebuje nieco zjeść, ubrać się i mieć zajęcie oraz schronienie w postaci domu. Nie potrzebuje dwóch telefonów komórkowych, trzech samochodów i kilku komputerów... Do przeżycia one się nie nadadzą, co wie ten, kto spędził kilka dni na pustyni – tam się liczy prowiant, zwłaszcza napój oraz okrycie od słońca za dnia i chłodu w nocy. Jan przeszedł szkołę pustyni, dlatego nie żył w świecie wyimaginowanych wartości, ale w realnym środowisku. Trzeba dzisiaj sporo odwagi, aby nie dać się zagonić do biegu „po trupach” o coraz to więcej w każdej dziedzinie! To ani nie rozwija, ani nie czyni życia pełniejszym, wręcz przybywa balastu i obciążenia w codzienności...

Ostatnia postawa, na którą Kościół winien zwracać uwagę, patrząc na Jana, wybija się na sam przód – to zasłuchanie w Boga: modlitwa zatopiona w ciszy, w czym Janowi sprzyjało mieszkanie na pustyni... Kościół może głosić tylko to, co usłyszy, a że wiara rodzi się ze słuchania słowa Bożego, to i ono ma centralne miejsce w przepowiadaniu Kościoła. Nie głosi on siebie, ale Boga z Jego poglądami na życie, a nie są to poglądy odstające od rzeczywistości – za to z pewnością poglądy niewygodne! I dlatego odwaga jest potrzebna także w tym zasłuchaniu, aby wiernie głosić słowo innym!

Mamy trzy postawy wypływające z życia świętego proroka, które winny inspirować każdego chrześcijanina mieniącego się zaszczytnym tytułem członka Kościoła. Zasłuchanie w słowo Boże na modlitwie, poprzestawanie na tym, co do życia konieczne oraz odwaga do życia według Bożych standardów dają razem siłę do wypełnienia Bożego pragnienia wyrażonego przez proroka Izajasza: "Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi". Tylko wówczas światło naszego życia rozbłyśnie, gdy zapali się modlitwą, ascezą i odwagą, czego wzorem pozostaje największy spośród ludzi – Jan Chrzciciel, pochodnia oczyszczająca drogę dla Mesjasza...