Banner
Wydrukuj tę stronę

Prawdziwe szczęście, ks. Dawid Leśniak

Ap 21,1-5a.6-7; Mt 5,5-12a
(Śmierć jako smutek i nadzieja)

Nadszedł czas pożegnania naszej Siostry N.N.

Stając przy Ołtarzu Chrystusa, chcemy dziękować za to życie, któremu mogliśmy towarzyszyć; to życie, które splotło się z naszymi drogami; to życie, które stało się dla nas źródłem dobroci, jakiej doświadczaliśmy od naszej zmarłej.

Kiedy przychodzi czas tego „ostatecznego” w wymiarze ziemskim pożegnania – nawet zwiemy je „ostatnim pożegnaniem” – podejmujemy wielką modlitwę dziękczynienia za dobro, które stało się naszym udziałem za sprawą zmarłej osoby i równie wielką modlitwę przepraszania za to zło, które być może stało się i jej udziałem – wszak nikt nie jest wolny od pokus... Ta żarliwa modlitwa na tym miejscu zapala nas do tego spotkania z Bogiem, który jest Panem życia i śmierci.

We wszystkich nas zapewne odzywa się tęsknota za wypełnieniem się słów Apokalipsy: I otrze (Bóg) z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Żyjemy w wielkim oczekiwaniu na wypełnienie się tej obietnicy Boga. Zmierzamy do takiego czasu, kiedy wszystko stanie się nowe, a szczęścia naszego nic nie będzie w stanie zmącić. Żyjąc na ziemi uczymy się dojrzewać do tej przyszłej rzeczywistości poprzez kroczenie drogą wskazań, jakie nam zostawił Jezus Chrystus – Początek i Koniec. Pośród tych wskazań są i te – z odczytanej przed momentem Ewangelii.

Osiem błogosławieństw – osiem recept na osiągnięcie szczęścia... Jak sami zdajemy sobie sprawę, żadne ze wskazań Jezusa – tradycyjnie zwanych błogosławieństwami – nie jest ponad nasze siły, nie jest czymś graniczącym z cudem. Znaczy to, że i szczęście według Jezusa Chrystusa nie jest czymś ekstremalnym, czymś szczególnie trudnym do osiągnięcia. W Jezusowym pojęciu szczęścia chodzi nade wszystko o wewnętrzne nastawienie w określonej sytuacji życia. Te sytuacje przywoływane są przez poszczególne Błogosławieństwa: ubodzy w duchu – czyli umiejący się odnaleźć niezależnie od tego co i ile mają... cisi – czyli nie czyniący wokół swojej osoby rozgłosu... ale też i smutni – czyli doświadczający trudności związanych z życiem... Jedną z takich trudności nieodłącznie związanych z życiem jest śmierć człowieka – wydarzenie, które nas tutaj dzisiaj zgromadziło...

I w tym naszym smutku pragnie dziś do nas dotrzeć prawda: Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. W życie każdego stworzenia na świecie wpisana jest śmierć – to nieunikniona droga, która człowieka wiedzie także ku zmartwychwstaniu. I choć po ludzku doświadczamy smutku – uczucia, które jest wyrazem naszego przywiązania do zmarłej Siostry N.N., naszej miłości, która pozbawiona została tego odniesienia, jakie w ciągu życia budujemy poprzez rozmowę, obecność, gesty – to w ten właśnie smutek pragnie wkraczać Jezus Chrystus, który przebył drogę umierania i powstania z martwych i chce nas tu dzisiaj zapewnić – N.N. nie umarła, ale żyje! Żyje życiem wiecznym, którego to etapu nie potrafimy jeszcze zaobserwować, ale sami kiedyś w niego wejdziemy i się o tym przekonamy. Dlatego nasza więź, nasza relacja nie musi umierać wraz z ciałem N.N. – teraz możemy ją pielęgnować poprzez zanurzanie się w wieczności dzięki modlitwie. Owszem, to zupełnie inne doświadczenie niż dotąd, ale realne! I z tego spotkania z Bogiem, który jest Początkiem i Końcem – Alfą i Omegą – czerpać możemy pociechę i nadzieję w trudnym doświadczeniu ludzkiego braku, jaki wyrządza nam ta śmierć.

Niech więc ta Msza Święta, Bracia i Siostry, będzie naszym wypatrywaniem nowego nieba i nowej ziemi – gdzie, jak ufamy, żyje już nasza siostra N.N. – a my sami posilajmy się ze źródła, które na tym ołtarzu specjalnie dla nas otwiera Pan, aby ożywiać nasze dusze i ciała pokarmem dającym życie wieczne. Niech Komunia Święta i dzisiaj i każdego dnia, kiedy będziemy ją przyjmowali, umacnia nas w drodze do wieczności, do której z każdym dniem naszego życia się przybliżamy. Niech ustąpi smutek przed pociechą, gdy staje się dla nas w Eucharystii sam Pan życia i śmierci. Amen.



R E K L A M A
    Po prostu "kazania" księdza Pogodnego. Rok A    Medytacje nad Ewangelią. Rok A - ks. Wojciech Węgrzyniak    Homilie ślubne - ks. Robert Zych     Po prostu "kazania" księdza Pogodnego. Pogrzeby