Banner

Odpowiedzialność za Boże dary, ks. Edward Staniek


Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. W tym obrazie ważnym rysem jest odpowiedzialność za nasze myśli, decyzje, słowa i czyny. Bóg jest odpowiedzialny i, stwarzając nas do miłości, uzdolnił nas do tego, byśmy umieli brać odpowiedzialność. Taka jest konsekwencja wolności człowieka. Wolny to znaczy odpowiedzialny.

Podstawą tej odpowiedzialności jest sumienie. To ono pozwala dostrzec, co jest w konkretnej sytuacji dobre, a co złe; co zgodne z wolą Boga, a co nie. Ono wzywa do wypełnienia woli Ojca Niebieskiego i sygnalizuje wszystko to, co jest pełnieniem własnej woli lub woli innych ludzi, a nie Boga.

Człowiek jest odpowiedzialny za dary, które od Boga otrzymał. Dary te jednak początkowo są dane każdemu z nas w zalążku i trzeba je pielęgnować przez całe życie. Takim darem jest rozum i zdolności poznawcze człowieka. Rozum pomaga w odkrywaniu prawdy. Ale zanim udoskonalimy to narzędzie poznania, upływają długie lata. To nie tylko zdobywanie wiedzy i magazynowanie jej w pamięci, to przede wszystkim nieustanna gimnastyka rozumu, by maksymalnie szybko, najkrótszą drogą dochodził do poznania prawdy. Nad doskonaleniem tej umiejętności mozolą się dzieci, młodzież, studenci, ale i ludzie po studiach. To jest jedno z głównych zadań nauczycieli i profesorów. Opanowanie metody poznawania prawdy kosztuje sporo wysiłku i wymaga dobrych przewodników.

Należy dziękować wszystkim nauczycielom, których spotkaliśmy w życiu, za ich trud włożony w doskonalenie naszego umysłu. Trzeba też o nich pamiętać przed Bogiem, niezależnie od tego, czy sami byli ludźmi wierzącymi, czy nie. To nasz dług wdzięczności. Trzeba prosić o błogosławieństwo dla nich, jeśli żyją, i o to, by – jeśli już próg wieczności przekroczyli – Bóg sam nagrodził ich za dobro, jakie nam wyświadczyli.

Drugim darem Boga jest wolna wola. Ona również dochodzi do głosu stopniowo, a od człowieka zależy jej nieustanne doskonalenie tak w tym, by była wolą silną, jak i w tym, by była wolą dobra. W człowieku trwa nieustanne zmaganie z tym, co chciałbym, a co chcę. Chciałbym jest pragnieniem instynktów i pożądań, chcę jest pragnieniem woli. Postawienie swego życia na chcę, czyli na mocnej woli, w dużej mierze decyduje o sukcesie człowieka. To silna wola jest wykładnikiem wielkiego formatu osobowości człowieka. Nad siłą woli trudzą się wychowawcy, którym zależy na tym, by młody człowiek był kimś.

To wielkie szczęście, jeśli na drodze naszego życia w młodości spotkaliśmy takich wychowawców, którzy nie zacieśniali swego oddziaływania jedynie do doskonalenia naszego umysłu i troski o pełny magazyn naszej pamięci, ale interesowało ich nasze serce, nasza wola i wspomagali nas w tym, by ta wola była silna i dobra. Należy do końca życia dziękować Bogu za takich ludzi. Wychowywanie człowieka jest znacznie trudniejsze niż jego kształcenie. Jest jednak tysiące razy cenniejsze niż wiedza, jaką człowiek zgromadzi. Życie wygrywa się w oparciu o słowo chcę. I to chcę ma być bardzo mocne.

Czytania z Pisma Świętego w dzisiejszej liturgii wzywają nas do szczególnego dziękczynienia za sumienie. Ono też w tym samym procesie, co doskonalenie rozumu i woli, zyskuje coraz większą doskonałość. Sumienie pozwala na opanowanie umiejętności precyzyjnego dostrzegania prawdziwego dobra. To dobro jest wskazane w Dekalogu. Przykazania jednak są wartością zewnętrzną i mogą pozostać wspaniałym kodeksem wypisanym na kamieniu i nie mieć większego wpływu na życie człowieka. Bóg zatem postanowił je wpisać w nasze serca. Zadanie, jakie nas czeka, polega na dostosowaniu rytmu serca do Bożych przykazań, bo tylko wtedy potrafimy żyć w Bożym świecie. Dokonuje się to przez coraz doskonalsze zrozumienie wskazań Boga zawartych w Dekalogu, a równocześnie przez wierne ich realizowanie. Sumienie dostosowane do przykazań jest sumieniem prawym.

Ta praca jest kontrolowana przez rachunek sumienia i przez systematyczną spowiedź. To ona daje coraz pełniejsze uczestniczenie w świecie dobra i miłości, na straży którego stoją przykazania.

Trzeba nam podziękować za spowiedników, którzy nie tylko rozgrzeszają, uwalniając nas od brzemienia grzechów, ale i pouczają, prostując sumienie, gdy nasze czyny lub słowa odbiegają od pionu Bożej prawdy. Wielki Post jest czasem dziękczynienia Bogu za spowiedników. Jest to również czas modlitwy za nich, by posługę wobec naszego sumienia wykonali dobrze.

Obok prawości sumienia potrzebna jest jeszcze jego wrażliwość i pewność. Doskonałość polega na harmonii wszystkich elementów, nawet najdrobniejszych. Wrażliwość sumienia każe dowartościować to, co małe. Cokolwiek czyni człowiek o wrażliwym sumieniu, czyni zawsze z troską o firmowy znak jakości. Zależy mu na tym, by jego dzieło było dobre i piękne. To się łączy z rozwojem kultury ducha. Wszyscy, którzy uwrażliwiają młodego człowieka na piękno, przyczyniają się do rozwoju jego wrażliwości. Człowiek o małej wrażliwości na piękno z reguły ma również mało wrażliwe sumienie.

Za mistrzów, którzy – znając wartość piękna – umieli nas w nie wtajemniczyć, należy dziękować. Nie zawsze są to mistrzowie w szkolnych murach, często są to przygodnie spotkani ludzie, którzy potrafią zachwycić innych pięknem i wezwać do twórczości.

Wreszcie zostaje pewność sumienia. Ona jest oparta na mocnej woli i na pełnej znajomości prawdy. Ludzie o prawym sumieniu nie mają wątpliwości. Ta pewność pomaga im w podejmowaniu i wykonaniu decyzji. Z reguły taką pewność zyskujemy w kontakcie z człowiekiem wielkiego formatu, który przez pewien czas wspiera nasze decyzje. Taki człowiek jest szczególnie cennym skarbem. Życie w oparciu o pewne sumienie jest o wiele łatwiejsze. Wszelka niepewność zjada olbrzymią ilość energii ciała i ducha.

W naszym dziękczynieniu należy pamiętać o tych, którzy w naszych oczach cieszyli się autorytetem. To oni wspierali doskonalenie pewności naszego sumienia.

Zamieńmy ostatnie dwa tygodnie Wielkiego Postu na dziękczynienie Bogu i ludziom za bogactwo otrzymanych darów i pamiętajmy, że ich rozwój jest koniecznie potrzebny do współpracy z łaską usprawiedliwienia, jakiej udziela nam zmartwychwstały Jezus. Łaska buduje na naturze.