23 stycznia 2019


Mk 3,1–6

„Był tam człowiek, który miał uschłą rękę”.

Jeżeli chce się skrzywdzić dogłębnie człowieka, to wystarczy pozbawić go pracy. Jeżeli chce się odebrać mu poczucie godności, to wystarczy pozbawić go pracy. Jeżeli chce się mu wmówić, że jest bezwartościowym członkiem społeczeństwa, nikim, zawadą, ciężarem dla innych, to wystarczy pozbawić go pracy. Jeśli chce się go złamać duchowo, a wcześniej wpędzić w depresję, to wystarczy pozbawić go pracy. Jeżeli chce się go zepchnąć na margines życia społecznego, to wystarczy pozbawić go pracy. Jeśli chce się manipulować człowiekiem, używać do personalnych rozgrywek, mieć go za środek służący niszczeniu innych, to wystarczy pozbawić go pracy. Jeśli chodzi o to, by żył w przeświadczeniu przegranego życia, zmarnowanych możliwości i bez nadziei na szczęśliwą wieczność, to wystarczy pozbawić go pracy.

Dlatego ludzie wyzuci z miłości, przeświadczeni o swej mądrości, lękający się współzawodnictwa dążą do pozbawienia pracy tych, w których obsesyjnie widzą zagrożenie dla siebie. Czynią to w tajemnicy, za ich plecami, bez ich wiedzy i przyzwolenia. A na zewnątrz nadal udają serdecznych przyjaciół. Gdy prawda ujrzy światło dzienne, a ujrzy, tłumaczą swoje nikczemne postępowanie, mówiąc: „To dla twojego dobra”.

Tylko ludzie zjednoczeni z Bogiem potrafią nie zginąć w takiej sytuacji i szukać sposobu na istnienie, a cierpienie oddawać Panu Bogu, by On wyprowadził z niego wielkie niezniszczalne dobro. I wyprowadza.

#Praca zapewnia poczucie godności i wartości osobistej, bo daje poczucie spełnienia.

ks. Rafał Buchinger